O nas

Za wieloma wzgórzami, za wieloma jeziorami, pośród gęstwiny pradawnych drzew rozpościera się polana. Zobaczysz na niej przeróżne rośliny, mnóstwo kwiatów i krzewów niespotykanych nigdzie indziej w lesie. Przez polanę niespiesznie płynie strumień, który w pewnym miejscu rozlewa się w mały staw. Ponad nim pochyla się szumiąca wierzba, a na jego powierzchni unoszą się lilie wodne i niewielkie drewniane łódki. W jednej z łódek siedzi brodaty jegomość, pyka fajkę i z zainteresowaniem przygląda się drobnym zmarszczkom na wodzie, które rozbijają się o burtę jego łódki.

Tak rozpoczyna się ta historia, jednak tylko tu i teraz.

Schronienie pomiędzy drzewami

Jesteśmy ludem pradawnym, istniejemy od zarania dziejów. Przez wiele lat towarzyszyliśmy ludziom w ich codziennym życiu, wiele z ich opowieści i podań ludowych nadal wspomina naszych przodków. Jednak my, współczesne Gnomy, w przeważającej większości mieszkamy tutaj, pośród Pierwotnego Lasu, który od wielu lat jest dla nas domem i schronieniem. Nadeszły jednak dni zmian i nasza sielanka w jego ostojach na pewno się zmieni. Na dobre czy na złe, któż to wie? Zmiana jest nieodłączna, a ja, jak czynił to przede mną mój ojciec i jego ojciec, jak również ojciec jego ojca, zamierzam obserwować te zmiany i wiernie je opisywać w naszych kronikach.

Gnomy i internet

Jednak zapytacie, co ja robię tutaj, w internecie?! Otóż za sprawą Gnoma Długiej Stopy otrzymałem niedawno jeden z najnowszych wynalazków ludzkości, tablet. Wielkie to i nieporęczne urządzenie, które zajmuje cały mój stół, jednak jakoś sobie radzę. Całe szczęście, że wybrał mi jeden z mniejszych okazów, gdyż ponoć niektóre z nich są przesadnie wręcz olbrzymie. Nie wyobrażam sobie, co miałbym czynić z czymś tak wielkim, że musiałbym pozbyć się mojej ulubionej kanapy, by mieć gdzie ulokować takie ustrojstwo. Ależ odbiegłem od tematu, przecież jest misja do wypełnienia!! Tak, ja również mam w niej udział, choć może odrobinę mniej czynny niż pozostali śmiałkowie.

Las Pierwotny

Od pewnego czasu zaczęły do nas docierać niepokojące wieści. Ludzie niszczą nasz dom. Na obrzeżach Pierwotnego Lasu pojawiły się potężne maszyny, w których siedzą brodaci barbarzyńcy w kraciastych koszulach. Jednym skinieniem dłoni powalają całe połacie pradawnych drzew, niszcząc bezpowrotnie drzewa oraz schronienie jakie dają licznym leśnym zwierzętom. To właśnie one zdecydowały ukryć się w głębi puszczy. Przestraszone, pozbawione domu, poszukują nowego schronienia w głębi Pierwotnego Lasu. W ten sposób niektóre z nich odnajdują naszą polanę i przynoszą wieści o nasilającym się zagrożeniu. Co czeka nasz dom? Tego jeszcze nie wiemy.

Na dzień dzisiejszy stanęliśmy przed innymi jeszcze problemami. Świat został ogarnięty niepokojami, a nasza społeczność od wielu już lat utraciła kontakt z nielicznymi braćmi i kuzynami rozproszonymi w różnych częściach świata. Rada Starszych Gnomów zebrała się, by podjąć w tej sprawie decyzję. Po wielu dniach debat najwięksi spośród Gnomów uznali, że naszym obowiązkiem jest zadbać o wszystkich pobratymców i trzeba koniecznie odnaleźć tych nieobecnych.

Nasze grupy

Gnom Długa Stopa, najodważniejszy spośród nas, podjął się samotnej wyprawy rozpoznawczej. Dzięki niemu dziś wiemy już, że nasze zadanie nie będzie łatwe. Świat się zmienił, i choć długo tego unikaliśmy, my również musimy się zmienić. Ostatecznie zdecydowaliśmy się działać w dwóch kierunkach. Została utworzona Grupa Poszukiwaczy, pod wodzą Gnoma Długiej Stopy, która wyruszyła odnaleźć naszych ziomków, jak również druga Grupa Centralna, którą koordynuję osobiście.

Działamy tutaj na miejscu, a moimi najbliższymi pomocnikami są Gnom Spryciarz oraz mój czeladnik i bratanek, Gnom Skryba. Dzięki najnowszym zdobyczom cywilizacyjnym pozostajemy w kontakcie z grupą zewnętrzną i wspieramy ich działania najlepiej jak umiemy. Zakładamy, że skoro ludzie tak sprawnie wykorzystują internet do komunikacji, my także będziemy w stanie to zrobić. Nawiązanie kontaktu z choć jednym z naszych braci jest niezwykle cenne, dlatego też zamierzam moje kroniki publikować także i tutaj, abyś Ty, który to czytasz, wiedział, że na Ciebie czekamy.


To pisałem ja, Gnom Kronikarz.
Pierwszych dni jesieni 2017 roku